W tym miesiącu, ekspert prawny iCommons Tobias Schonwetter, zajmuje się skutkami nieskończenie długiego okresu ochrony praw autorskich.
“Prawa autorskie powinny trwać o jeden dzień krócej niż wieczność!” (Jack Valenti, wieloletni prezes Motion Picture Association of America)
Debata nad odpowiednim okresem ochrony praw autorskich jest tak stara, jak samo ich istnienie i na szczęście uczestnicy tej dyskusji w większości wykazali więcej szacunku dla interesu publicznego, niż Jack Valenti, kiedy wygłaszał swoją nieszczęsną uwagę. Pomimo tej kontrowersyjnej dyskusji, przez ostatnie lata utrzymywał się konsekwentny i niepokojący trend maksymalnego wydłużania czasu ochrony praw autorskich. Czytaj dalej
Jest to drugia część serii artykułów, napisanej aby pomóc w lepszym zrozumieniu ideii Science Commons i wyjaśnić w jaki sposób zasady Otwartego Dostępu (Open Access) wiążą się z wysiłkami Creative Commons w dziedzinie szeroko rozumianej nauki.
W poprzednim artykule omówiliśmy tzw. Otwarty Dostęp, wyjaśniając kluczowe pojęcia niezbędne do zrozumienia podstaw jego działania. (Dla przypomnienia) Przypomnijmy również, że zielona i złota droga dzielą OA na dwie gałęzie. Czytaj dalej
Jest to pierwsza część serii artykułów, mającej pomóc w lepszym zrozumieniu ideii Science Commons. Teksty te mają również na celu wytłumaczenie, dlaczego Open Access (Otwarty Dostęp) jest tak ważny dla środowiska naukowców.
Termin Open Access (OA) staje się coraz powszechniejszy wśród uczonych, badaczy, urzędników państwowych oraz pozostałej części społeczeństwa. Co oznacza? Jaki ma związek z licencjami CC? Jak wysiłki CC w różnych dziedzinach nauki – Science Commons – napędzają tę inicjatywę? Czytaj dalej
Istotą ruchu Commons jest bardzo prosty, a jednocześnie dający spore możliwości pomysł dzielenia się informacją i sztuką dla zabawy i dobra każdego z nas. To „dzielenie się” owocami swojej pracy w prostej linii jest rezultatem coraz powszechniejszego dostępu do internetu i sieci lokalnych, jednak wciąż wielu ludzi takiego dostępu nie posiada. Czytaj dalej
Jakiś czas temu Unia Europejska wsparła eksperyment dotyczący planowania przestrzeni zurbanizowanej, w ramach którego kilka europejskich miast usunęło wszystkie znaki drogowe ze swoich ulic. Czytaj dalej
Jaka jest rola muzeów i centrów sztuki w dzisiejszym, sieciowym społeczeństwie informacyjnym, w którym ruch wolnego oprogramowania oraz wolna kultura tworzą nowy wymiar komunikacji? W jaki sposób artyści i społeczeństwo mogą współtworzyć tę „nową kulturę”? I jakie wyzwania stawiają nam eksperymentalne dziedziny sztuki, kiedy otwieramy czarną skrzynkę tak zwanych „dzieł” sztuki? Czytaj dalej
Opowieści towarzyszą ludziom od zarania dziejów. Pierwsze z nich, poprzedzające nawet historie przekazywane ustnie, opowiadały o wielkich wyczynach myśliwych. W swoim studium o mitach, Joseph Campbell opisuje historie zwierząt-ofiar myśliwskich łowów oraz świat, do którego udają się ich dusze w postaci kakofonicznego chóru. W kolejnym etapie rozwoju nasi przodkowie tworzyli malowidła na ścianach jaskiń, równolegle w dalszym ciągu używając opowiadań podczas rytuałów i ceremonii. Historie zachowywały ważne wydarzenia, wyrażały powszechnie uznawane wartości oraz służyły do przekazywania przez starszyznę swej wiedzy młodszym członkom społeczności. Ostatecznie gawędziarstwo było sposobem na zachowanie i zrozumienie ludzkich doświadczeń.
Czytaj dalej
W przemówieniu wygłoszonym pod koniec drugiego dnia konferencji „Wizards of OS 4” prof. Larry Lessig zajął się omówieniem pojęcia społeczeństwa „odczytu i zapisu”. Na sam początek przytoczył historię Johna Philipa Sousa’y, amerykańskiego kompozytora, który twierdził, że rozwój urządzeń nagrywających dźwięk „zrujnuje działalność artystyczną” i spowoduje, że z czasem „struny głosowe człowieka zanikną”. Rok wcześniej, podczas otwarcia CC Polska, Lessig użył tego samego przykładu, aby pokazać, jak ludzie wierni tylko i wyłącznie tradycyjnym formom tworzenia kultury, mogą zablokować rozwój nowych technologii – tak jak dzieje się to dzisiaj z sieciami p2p. Szczególna uwagę zwrócił na inny problem – maszyny, których bał się Sousa, zabijały „lokalne” formy tworzenia kultury. Czasy, w których młodzi ludzi zbierali się razem i wspólnie śpiewali piosenki powoli odchodzą w zapomnienie.
Czytaj dalej