W dzisiejszym świecie masowego przekazu i Internetu mogłoby się wydawać, że nie grozi nam cenzura, a czasy ciemnej tłuszczy, bez dostępu do różnych źródeł informacji się skończyły. Z drugiej jednak strony, być może to właśnie wszechmocne media mogą teraz zasiać w naszych umysłach każdą, nawet najbardziej kłamliwą wiadomość i postawę? Jeśli tak jest, to istnieje tylko jedno rozwiązanie, które skutkuje zawsze i w każdym kontekście – demonopolizacja, w tym przypadku informacji. Potrzeba nam do tego wielu, niezależnych od siebie, źródeł. Skoro jednak uzyskamy większa liczbę dostawców, to okaże się, że prezentują oni różne punkty widzenia, a w konsekwencji pozwalają wyciągać różne wnioski, dotyczące tej samej kwestii. Pojawia się, więc kolejna kwestia, czy nie spowoduje to niepotrzebnego chaosu? W tej sytuacji konieczna jest możliwość swobodnego zmiany nadawcy, przez odbiorcę, tak, aby z cząstkowych, tudzież subiektywnych fragmentów, mógł stworzyć jeden – dający pełen obraz sytuacji.
Czytaj dalej