Nauka a zatrudnienie
Człowiek, będąc w większości przypadków istotą rozumną, od zarania dziejów dążył do uproszczenia wszelkich czynności z jakimi borykał się podczas swojej egzystencji oraz do zwiększenia wydajności wykonywanej przez siebie pracy. Ten tok myślenia przez całe tysiąclecia owocował nowymi wynalazkami, wzrostem wydajności i opłacalności produkcji, oraz skróceniem czasu pracy. Ale to, co wydawało się błogosławieństwem dla rozwoju ludzkości, powoli zaczęło stawać się zmorą każdego zatrudnionego w fabryce robotnika i rzemieślnika. Wynalezienie pierwszego zdolnego do pracy parowego silnika tłokowego (W. Brytania, pocz. XVIII w.) przyspieszyło rozwój budowy maszyn produkcyjnych, a tym samym spowodowało zmniejszenie ilości etatów, wymaganych do wytworzenia produktu finalnego, jak też do prowadzenia i funkcjonowania przedsiębiorstw. Wynalezienie silnika spalinowego i elektrycznego tylko pogłębiło ten proces. Maszyny wygrywały z ludźmi walkę o zatrudnienie, gdyż pracowały bardziej niezawodnie, stale i z większą precyzją. Pojawiło się zatem na ogromną skalę zjawisko znane nam dziś jako bezrobocie, a razem z nim niepokoje społeczne (dające swój wyraz w niszczeniu maszyn) i nędza niższych warstw społecznych.
Czytaj dalej