Strzec i zachowywać
Konserwatyzm jako postawa życiowa i ideowa
Ludzkość wkroczyła w XXI wiek. Pełna obaw o przyszłość, ale ufna… nauczona tragicznością swej historii, ale wciąż jeszcze nie potrafiąca jednoznacznie się od niej odciąć… Ludzkość dążąca do równowagi…ludzkość, która choć poradziła sobie z większością reżimów politycznych wciąż jeszcze uwięziona w totalitaryzmie własnego zła i własnej ułomności nie może otwarcie pędzić ku pełnemu wyzwoleniu… W takich czasach po raz kolejny powraca pytanie o ideę, która pozwoliłaby lepiej ustosunkować się do rzeczywistości, po raz kolejny ścierają się postawy i światopoglądy dające ludziom, jeśli nie praktyczne, to choćby teoretyczne podstawy do określenia ich własnego miejsca na świecie…
Konserwatyzm wywodzący swą nazwę od łacińskiego słowa „conservare” oznaczającego dosłownie „strzec, zachowywać” jest nie tyle sposobem, co pewną ideą – pewną duchową, polityczną i społeczną postawą, która za główny cel stawia sobie uniknięcie rozłamu między przeszłością a czasem teraźniejszym, a w szczególności przyszłością… Konserwatyści zaś to ludzie wyznający w swym życiu tradycyjne i duchowe wartości, stojący na straży historycznych form porządku wykształconych przez społeczeństwa na przestrzeni wieków… Jak jednak możemy zinterpretować rolę takich ludzi w dzisiejszym świecie? Czy ich swoisty „nałóg” wiecznego spoglądania za siebie nie jest w obecnych czasach zbytnią przesadą? Jak na przyszłość świata mogą wpłynąć idee i ludzie, którzy zamiast brnąć do przodu zatrzymują się i pochylają nad tym ,co wielu z nas wydaje się już przeżytkiem? Wielu już zadawało sobie te pytania, równie wielu na nie odpowiadało… Niektórzy trzymając się „brzytwy skrajności” próbowali potępić konserwatyzm, inni zaś z równą mocą go uświęcić… Większość szukała po omacku dróg pośrednich, próbując zdefiniować to, co tak naprawdę da się określić i ocenić tylko i wyłącznie w indywidualnym podejściu i indywidualnym umyśle każdego z nas…
Często mówi się, że postawa konserwatywna jest objawem skrajnego wręcz radykalizmu, że nawiązuje do skostniałych form anachronicznych i szuka źródeł w reakcjonizmie. Nic bardziej mylnego… W przeciwieństwie do tych nurtów idea ta nie broni przeszłości jako takiej, lecz podtrzymuje przekazywane przez nią wartości i idee, które chronią społeczny i polityczny porządek. Dlatego konserwatywne myślenie polega na poszanowaniu historycznej i społecznej natury człowieka, pielęgnowaniu i ożywianiu tradycji, utrzymywaniu zasad porządku prawnego oraz na zabezpieczeniu tych instytucji w społeczeństwie i państwie, które wyrażają jedność w czasie i przestrzeni. Nie uchyla się przy tym od krytyki i potrzeby przystosowania świata do warunków współczesności… Tak rozumiany konserwatyzm wiąże się jednak nierozerwalnie z nieustannym napięciem pomiędzy ciągłością i zmianą, zwłaszcza jeśli zmiana ta wyraża się poprzez ideologie rewolucyjne. Idea konserwatywna ma więc tym większe znaczenie im bardziej hamuje drastyczne przełomy zapewniając tym samym ciągłość historyczną wartościom i porządkom.
Kolejną znamienną tendencją jest odnoszenie postaw konserwatywnych do idei doktryn religijnych, w przypadku naszego kraju nauki Kościoła Katolickiego. Połączenie to, jest ze wszech miar uzasadnione - oba bowiem nurty opierają się w znacznej mierze na poszanowaniu tradycji. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy między nauką społeczną Kościoła, a konserwatyzmem można postawić znak równości? W konsekwencji zaś znaleźć odpowiedź na pytanie, czy bycie konserwatystą oznacza jednocześnie bycie człowiekiem Kościoła… W nauce społecznej Katolików nie do przyjęcia jest taki konserwatyzm, który nie docenia społeczno-politycznych zmian, a porządek społeczny wiąże tylko lub w przeważającej mierze z wyobrażeniami o nim zawartymi w tradycji. Kościół docenia tradycję, ale zarazem zabiega o sprawiedliwość, równość, solidarność i pokój. Tych zaś nie osiągnie się bez większego otwarcia się na zmiany we współczesnym świecie. Także w tym aspekcie prawdziwa idea konserwatyzmu nie równoznaczna, ale będąca w głębokiej symbiozie z nauką Kościoła odżegnuje się więc od skrajności, burząc jednocześnie mit o współczesnym konserwatyście próbującym iść naprzód z głową odwróconą wstecz…
Nowe stulecie postawiło przed ludzkością nowe wyzwania, zakończyło pewne problemy, ale jednocześnie rozpoczęło nowe… Wielu dziś zadaje sobie pytania – jak żyć we współczesnym świecie? Jak nie zagubić się w chaosie teraźniejszości? Jak postępować, aby łączyć doświadczenia przeszłości z realnością dnia dzisiejszego? Jak doświadczenia te odnieść do marzeń i celów na przyszłość? Odpowiedzi jest zapewne wiele… Niektóre mniej, inne zaś bardziej satysfakcjonujące… Należy jednak podkreślić, iż chcąc, czy nie chcąc idea i postawa konserwatywna jest właśnie jedną z takich odpowiedzi, która nieustannie czeka na tych, którzy zechcą jej zawierzyć i zaufać…
Rafał Suszyński