Główna > Artykuły, Społeczeństwo > Potęga Azjatyckiego Tygrysa: CHINY

Potęga Azjatyckiego Tygrysa: CHINY

28 Luty 2007
          0 głos(y/ów)
Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Chiny - zdjecie1W dzisiejszych czasach, świecie globalnej komunikacji, słyszy się coraz więcej o nowej potędze Chin, o azjatyckim tygrysie, przybierającym na sile. Stwierdzenie: “Zachód – cóż, zachodzi; Wschód – wschodzi” staje się modnym hasłem. Jeszcze parę lat temu mało kto słyszał o potędze Chin, państwo to zaliczane było wręcz do krajów trzeciego świata. Dzisiaj “kraj środka” po stopniowej zmianie ustroju gospodarczego ma ogromne znaczenie na arenie międzynarodowej. Niewidoczna dla wszystkich potęga Chin rośnie, tworząc nową cywilizację, chińską cywilizację. Nowa 1,3 miliardowa populacja chińska stanie się wkrótce słyszana przez resztę świata, głownie przez Europę znajdującą się w fazie zastoju.

Statystyki mówią same za siebie. Chińska gospodarka od 20 lat rozwija się w tempie 10% wzrostu PKB rocznie, który zwiększył się z 1,1 bln USD do 1,6 bln USD w ciągu ostatnich 4 lat.
W przypadku stali, kluczowego wskaźnika rozwoju przemysłowego, zużycie w Chinach jest dwukrotnie większe niż w USA. Juz teraz Chiny są drugim po Kanadzie dostawcą towarów do Stanów Zjednoczonych. Jeśli chodzi o komunikacje telefoniczną, to w 1996 było w Chinach 7 mln telefonów komórkowych, przy 44 mln w USA. Już w 2003 roku te same liczby wynosiły odpowiednio 269 mln w Chinach i 159 mln w USA. Chiny zajmują drugie miejsce (wyprzedzając Japonię) pod względem wydatków na badania naukowe. W latach 1995-2004 wzrosła również liczba naukowców o 77%. Chiny są krajem dotychczas niepowtarzalnym. W historii nie zaobserwowano kraju o tak dynamicznym rozwoju gospodarczym. Chiński język jest najbardziej rozpowszechnionym językiem na ziemi, używanym przez 1,3mld ludzi (dwa razy więcej niż angielski). Możliwe, że nasze dzieci będą uczyły się w szkołach języka mandaryńskiego.

Chiny - zdjecie2Chiny są w fazie dynamicznego rozkwitu gospodarki. Zastanówmy się: Co jest tego przyczyną? Czy tylko tania siła robocza?
Jak już pewnie słyszeliście Chińczycy cechują się niesamowitą pracowitością. Potrafią pracować przez 20 godzin dziennie, zachowując siły i pogodę ducha. Nam europejczykom wydaje się, że promieniujący optymizmem uśmiech nigdy nie schodzi z ich twarzy. Chińczycy od małego są oswajani z ciężką pracą, której się nie boją, a wręcz uważają za sens życia, a skorzystanie z przysługującego im urlopu wiąże się z hańbą. Chińczycy świętują tylko raz w roku w Chiński Nowy Rok, kiedy wszystkie zakłady pracy są zamykane. O wadze tego święta świadczy największa na świecie migracja ludności: podczas tegorocznego Nowego Roku przewidywane jest 2.17 mld przewozów różnymi środkami transportu (w czasie jednego tygodnia). Chińczycy nie tracą czasu na spanie i lenistwo. Wierzą, że poprzez prace budują nowe Chiny. Drugą brakującą europejczykom cechą jest otwartość na wiedzę. “Zapał do pracy u Chińczyków nie ma sobie równego na całym świecie, ale zupełnie brak im wiedzy nawet o podstawowych kwestiach biznesowych. To ogromna satysfakcja przekazywać im tę wiedzę, a potem oglądać postępy.” mówi Charci Peters, wiceprezes Emerson w Chinach. Oczywiście prawdą jest, że Chiny utrzymują również swoją potęgę gospodarczą na bazie taniej siły roboczej, ale to się stopniowo zmienia. Ludzi zastępują maszyny, a pracownicy żądają coraz to wyższych pensji. Z góry ostrzegam że nie należy wierzyć prowadzonym statystykom odnośnie zarobków, gdyż z własnego doświadczenia wiem, że nie uwzględniaj one takich rzeczy jak: wyżywienie i zakwaterowanie, które są standardem przy zatrudnieniu na fabrykę.Chiny - zdjecie3
Chiński produkt kojarzy nam się z czymś jednorazowym, bezużytecznym i tanim czyli “chiński szajs”. Mało kto zdaje sobie sprawę, że 90% rzeczy w naszym domu zostało wyprodukowane w Chinach (wystarczy spojrzeć na metkę). Wszystkie marki obuwnicze, dekoracyjne, odzieżowe, budownicze itp. są uzależnione od Chińskich fabryk, poczynając od światowych marek Adidas lub Nike a kończąc na polskich Reserved (Lpp) i Almi Decor.
Chińska gospodarka dąży w kierunku wyrobienia własnych marek niezależnych od zachodu. Pragnie by chiński produkt kojarzył się z dobrą jakością i klasą. Już teraz rząd chiński sponsoruje firmy tworzące własne marki, poprzez zwalnianie z podatków i udzielanie kredytów. Dla niektórych może się wydawać niemożliwe, że za parę lat chińska marka zmieni swój wizerunek, dlatego wytłumaczę to na przykładzie japońskiej branży samochodowej. Gdy kilkanaście lat temu japońskie samochody weszły na rynek europejski zostały krótko mówiąc wyśmiane. Pod względem jakości i technologii nie dorównywały europejskim ani amerykańskim standardom. Teraz japońskie marki tj. Suzuki, Honda, Nissan, Toyota, Lexus i Mitsubishi utożsamiane są z najwyższą klasą i jakością.
Podejrzewam, że Chiny podążają śladami swych sąsiadów lecz o wiele szerzej. Japonia opanowała światowy rynek w paru branżach tj. samochodowej i komputerowej, Chiny będą potentatem praktycznie w każdej dziedzinie.

W historii mieliśmy do czynienia z epoką zdominowaną przez Europę, potem przez USA, a teraz wkraczamy do epoki chińskiej. Z pewnością musimy być przygotowani na spore zmiany w najbliższych latach, gdyż kultura wschodu bardzo się różni od naszej. Tylko cynik nie zauważyłby rosnącej potęgi Chin. W każdym bądź razie musimy być przygotowani na ogromne zmiany i wyjść z nich zwycięsko.

0 głos(y/ów) Głosuj!!

  • autor: Michał Owczarek
Categories: Artykuły, Społeczeństwo
  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków